Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Kapelanów Katyńskich w Los Angeles
- Łukasz Stefaniak
- 13.09.2026

13 września 2026 r. w kościele pw. Matki Bożej Jasnogórskiej – Archidiecezjalnym Sanktuarium św. Jana Pawła II w Los Angeles odsłonięto tablicę poświęconą Kapelanom Katyńskim – duchownym różnych wyznań i religii zamordowanym przez sowieckie NKWD.
To 59. upamiętnienie Kapelanów Katyńskich, 10. poza granicami Polski i szóste w Stanach Zjednoczonych. We wrześniu podobne tablice odsłonięto także w Kurytybie (Brazylia) i Buenos Aires (Argentyna).
Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. prał. płk SG w st. spocz. Zbigniew Kępa, postulator fazy wstępnej procesu beatyfikacyjnego Kapelanów Katyńskich. Eucharystię koncelebrowali o. Mirosław Frankowski SChr, proboszcz parafii i kustosz sanktuarium, oraz ks. Mariusz Karbowski. Władze Rzeczypospolitej Polskiej reprezentowała konsul generalna RP w Los Angeles Paulina Kapuścińska.
Przesłanie biskupa polowego
Podczas Mszy św. odczytano okolicznościowe przesłanie biskupa polowego Wiesława Lechowicza. Nawiązując do niedzielnej Ewangelii, hierarcha podjął refleksję nad istotą przebaczenia w kontekście zbrodni katyńskiej.
„Jak bowiem przebaczyć masowe groby polskich oficerów, orzełki i Krzyże Virtuti Militari wrzucone do dołów śmierci, na których dla ukrycia zbrodni posadzono sosnowe drzewka? Tak trudno przebaczyć jedną niewinnie zadaną śmierć, a co dopiero bezprawne i umyślne pozbawienie życia prawie 22 tysięcy jeńców i cywilów – elity narodu, której brak był potem tak dotkliwie odczuwalny w Polsce. Jak, stojąc dziś pod tablicą upamiętniającą kapelanów katyńskich – którzy heroicznie świadczyli o wierze, a za swoją posługę byli prześladowani bardziej niż inni jeńcy – rozumieć słowa Jezusa i nie czuć kłucia w sercu?”
biskup polowy Wiesław Lechowicz
„Jezus wyjaśnia to w przypowieści o królu, który darował swemu słudze ogromny dług – dziesięć tysięcy talentów. Była to suma właściwie niemożliwa do spłacenia: w warunkach amerykańskich przy skromnej płacy odpowiadałaby trzem miliardom dolarów. Obraz ten mówi o miłosierdziu Boga: człowiek otrzymuje dar, którego sam nie jest w stanie wypracować ani spłacić. Chrześcijanin przebacza więc nie dlatego, że zło było małe czy nieistotne, lecz ponieważ sam wcześniej został obdarowany miłosierdziem – darowano mu astronomiczny dług, którego nie umorzyłby żaden bank na tej ziemi.
I właśnie tego uczą nas – w sposób niezwykle przejmujący – jeńcy katyńscy. Nie znamy wszystkich ich osobistych zmagań. Wiemy jednak, że w obozie w Kozielsku, podczas potajemnie sprawowanych Mszy św., modlili się słowami modlitwy ułożonej przez ks. płk. Czesława Wojtyniaka: «Błagamy Cię, Panie, nad krajem zbezczeszczonym przez wrogów (…), o dar miłosierdzia dla naszych nieprzyjaciół»” – napisał bp Lechowicz.
Hierarcha wyjaśnił również, czym przebaczenie nie jest: „Przebaczyć to nie znaczy zrezygnować z prawdy, nazywać zło dobrem ani zwolnić winnych z odpowiedzialności. Bez skruchy nie dojdzie do pojednania, lecz przebaczenie jest możliwe nawet bez udziału drugiej strony. Nie powinno ono zależeć od cudzej decyzji – bo to uzależniałoby człowieka od winowajcy, oznaczało rezygnację z uzdrawiającej i wyzwalającej łaski przebaczenia, po raz kolejny zamykało w pozycji ofiary.
Przebaczenie nie oznacza również zapomnienia. Przeciwnie – towarzyszy mu pamięć. Amerykański psychiatra Thomas Szasz zauważył: «Głupiec ani nie przebaczy, ani nie zapomni; naiwniak przebacza i zapomina; mędrzec przebacza, ale nie zapomina»” – zaznaczył biskup polowy.
Homilia ks. Zbigniewa Kępy
W homilii ks. Kępa nawiązał do losów abp. Jana Cieplaka, prześladowanego przez bolszewików i skazanego przez sowiecki sąd na karę śmierci. Po uwolnieniu z więzienia hierarcha udał się w 1925 r. do Stanów Zjednoczonych. Podczas spotkania z Polakami w Chicago powiedział: „Pan Bóg tak zrządził, że przeszedłem tę próbę. Każdy jednak ksiądz i Polak postąpiłby na moim miejscu tak jak ja. Nie było w tym żadnego bohaterstwa, które mi wasza dobroć przypisuje, a już daleko mi do takich zasług, za które można by – jak jedna z mówczyń łaskawie się wyraziła – uwieńczyć mnie i zaliczyć w poczet świętych za życia”.
– Wyrok śmierci wydany przez sowiecki sąd na abp. Jana Cieplaka i męczeński los księży kapelanów łączy nienawiść sowieckiej administracji państwowej oraz służb bezpieczeństwa do religii, Kościołów i Kościoła katolickiego – mówił ks. Kępa.
– Rząd sowiecki nie respektował międzynarodowego prawa humanitarnego. W obozach jenieckich zakazano wspólnotowego życia religijnego. Kapelani nie mogli sprawować Mszy św., organizować nabożeństw i wspólnych modlitw ani udzielać sakramentów. Jakże wielka była jednak potrzeba życia sakramentalnego i pragnienie szukania pociechy w Komunii św. oraz adoracji Najświętszego Sakramentu. Wielkość i heroizm księży kapelanów polegały na tym, że bardziej słuchali prawa Bożego niż zakazów i zarządzeń funkcjonariuszy NKWD – podkreślił kaznodzieja.
Homilię ks. Kępa zakończył słowami abp. Cieplaka, wypowiedzianymi podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych: „Życzę wam, abyście pozostali wierni tym ideałom, przy których tak dzielnie trwaliście dotąd na obczyźnie; abyście byli prawdziwymi katolikami i zawsze pozostawali przywiązani do kraju. O jedno jeszcze proszę: abyście między sobą używali języka polskiego. Przyczynicie się w ten sposób do umocnienia jedności, której nam dzisiaj tak bardzo potrzeba”.
Poświęcenie tablicy i wyróżnienia
Na zakończenie Eucharystii poświęcono tablicę upamiętniającą Kapelanów Katyńskich, sfinansowaną przez Instytut Pamięci Narodowej. Umieszczenie jej w tym kościele ma szczególne znaczenie ze względu na historię świątyni oraz jej wieloletnie związki z polską społecznością w Kalifornii.
Następnie głos zabrał prezes Stowarzyszenia Pamięć Kapelanów Katyńskich Łukasz Stefaniak. W imieniu władz stowarzyszenia podziękował osobom i instytucjom zaangażowanym w powstanie upamiętnienia. Odczytał także okolicznościowe przesłanie kierującego Instytutem Pamięci Narodowej zastępcy prezesa IPN Karola Polejowskiego.
„Duchowni Wojska Polskiego różnych wyznań i religii dzielili żołnierski los. Sowiecki aparat represji, świadomy siły płynącej z wiary, uderzył w nich ze szczególną bezwzględnością. W Wigilię Bożego Narodzenia 1939 r. duchownych odizolowano od pozostałych jeńców, a następnie wywieziono z obozów w nieznanym kierunku, przygotowując ich do późniejszej kaźni. Mimo prześladowań duszpasterze nie ulegli totalitarnemu reżimowi. Słowem, modlitwą i osobistym świadectwem nieśli współwięźniom pokrzepienie oraz nadzieję.
Kapelani Katyńscy do końca pozostali wierni nauce Chrystusa, dając świadectwo bezkompromisowej gotowości do służby i ofiary – aż do przelania krwi. Swoim życiem wypełnili słowa Ewangelii: «Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich». Ich śmierć na zawsze pozostanie symbolem wierności Bogu i Ojczyźnie oraz wartościom, którym służyli: wierze, patriotyzmowi i solidarności” – napisał Karol Polejowski.
Ostatnim akcentem uroczystości było wręczenie wyróżnień Ordynariatu Polowego. W imieniu biskupa polowego ks. Zbigniew Kępa uhonorował medalami „Błogosławiony Ksiądz Jerzy Popiełuszko” o. Mirosława Frankowskiego SChr oraz Mieczysława Dutkowskiego – zasłużonego przedstawiciela Polonii i członka Stowarzyszenia Pamięć Kapelanów Katyńskich w Kalifornii. Odznaczenia są wyrazem wdzięczności za ich zaangażowanie w powstanie upamiętnienia w Los Angeles.
Kim byli Kapelani Katyńscy
Kapelani Katyńscy byli duchownymi Wojska Polskiego różnych wyznań i religii, którzy po agresji Związku Sowieckiego na Polskę we wrześniu 1939 r. znaleźli się w sowieckiej niewoli. Dzielili los polskich oficerów przetrzymywanych w obozach NKWD, pełniąc wśród nich posługę duszpasterską i niosąc współwięźniom duchowe wsparcie. Wiosną 1940 r. zostali zamordowani przez NKWD wraz z tysiącami polskich jeńców.
Upamiętnienie w Los Angeles jest częścią prowadzonego przez Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich dzieła przywracania pamięci o ich życiu, posłudze i ofierze.
Autor: Łukasz Stefaniak
Zdjęcia: Łukasz Stefaniak







