244 strony · plik PDF czytany w przeglądarce

Biografie

Rycerz Niepodległej

Ksiądz ppłk Edward Choma 1889–1940

Andrzej Krysiak
Współpraca: Barbara Tarkowska, dr Łukasz Stefaniak, Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich

Rok
2025
Strony
244
Format
16,5 × 23,5 cm, oprawa twarda
ISBN
978-83-967184-2-6

O książce

Biografia ks. ppłk. Edwarda Chomy (1889–1940), kapłana i katechety diecezji lwowskiej, od lipca 1919 roku zawodowego kapelana Wojska Polskiego. W wojnie z bolszewikami był proboszczem 4 Dywizji Piechoty, a w latach międzywojennych duszpasterzem w garnizonach Skierniewice, Słonim i Radom. Po wojnie obronnej 1939 roku trafił do sowieckiej niewoli, a wiosną 1940 roku został zamordowany w Katyniu.

To drugie, poszerzone wydanie biografii ogłoszonej w 2023 roku pod tytułem „Na chwałę Bogu i Ojczyźnie. Ksiądz ppłk Edward Choma 1889–1940”. Uzupełniają je oryginalne dokumenty odnalezione w 2024 roku w zbiorach rodziny Nowaków, zaprzyjaźnionej z księdzem. Książka opisuje też znaki pamięci ks. Chomy – Dęby Katyńskie i tablice – oraz życie religijne jeńców w obozach sowieckich, a zawiera także biogramy pozostałych 34 kapelanów katyńskich.

s. 3 · Strona tytułowa
s. 6 · Odznaki pułków
s. 13 · Wstęp
s. 25 · Złoczów

W książce

ks. ppłk Edward ChomaKapelan Wojska Polskiego, proboszcz 4 DP, jeniec Starobielska i Kozielska, zamordowany w KatyniuCzytaj biogram

Fragmenty książki

Tekst z książki

Od Wydawcy

Klękamy przy nieznanych mogiłach z tą świadomością,
że zapłacili oni szczególną cenę naszej wolności (...) ...Papież Jan Paweł II

Ks. Edward Choma, kapłan diecezji lwowskiej i kapelan służby zawodowej w Wojsku Polskim w latach 1919–1939, zamordowany w Katyniu, był jednym z pierwszych księży ochotników, którzy wstąpili do duszpasterstwa wojskowego po odzyskaniu niepodległości przez Polskę.

Jego życie jako kapłana los podzielił, podobnie jak życie wszystkich kapelanów armii II RP pomordowanych w 1940 r. na wschodzie, na cztery główne okresy, a mianowicie: praca w cywilnych parafiach w czasie zaborów, służba w nowo odrodzonym Wojsku Polskim na frontach wojny z bolszewikami, duszpasterstwo w garnizonach wojskowych w czasie pokoju i pobyt w obozach niewoli sowieckiej.

W czasie wojny polsko-bolszewickiej 1919–1920 ks. Edward Choma pełnił obowiązki proboszcza 4 DP, dzielnie walczącej na froncie wołyńskim, w wyprawie na Kijów i w odwrocie, na przedpolach Bitwy Warszawskiej i Niemeńskiej, która pod koniec września 1920 r. zakończyła wojnę zwycięstwem wojsk polskich nad armią sowiecką. Wraz z dywizją przeszedł cały szlak bojowy. Za bohaterskie czyny odznaczony został Krzyżem Walecznych.

W latach 1921–1939 w stopniu majora ze starszeństwem z 1 czerwca 1919 r. uzyskanym po weryfikacji stanowisk wojennych, pracował na posadach kierownika Rejonu Duszpasterstwa Katolickiego oraz proboszcza i administratora parafii wojskowych, służąc żołnierzom, ich rodzinom i ludności cywilnej w garnizonach Skierniewice, Słonim i Radom.

Mimo rzetelnej służby, ks. mjr Edward Choma, podobnie jak inni starsi kapelani z lat 1919–1920, ze względu na dekret wojskowy w sprawie mianowania kapelanów WP na wyższe stopnie oficerskie, nie uzyskał w ciągu 17 lat służby awansu na stopień podpułkownika, choć pensja wzrastała, gdyż Kuria Polowa wprowadzała zmiany w nazewnictwie kapelańskich stanowisk, np. funkcję proboszcza parafii zmieniano w angażach na administratora parafii. Nie ma precyzyjnej informacji do której jednostki ks. mjr Edward Choma został zmobilizowany po wybuchu wojny z Niemcami, nie wiadomo też z całą pewnością w jakich okolicznościach dostał do sowieckiej niewoli we wrześniu 1939 r.

Po częściowym odtajnieniu dokumentów zbrodni sowieckiego NKWD w 1940 r. na polskich jeńcach wojennych, można było ustalić dalsze losy ks. mjr. Edwarda Chomy w sowieckiej niewoli. Okazało się, że był w Szepetówce i stamtąd odesłany został do Starobielska, a w marcu 1940 r. przekazany w grupie 10 kapelanów WP do więzienia NKWD w Moskwie, skąd po kilku dniach wysłany został do obozu w Kozielsku, a stamtąd wywieziony do więzienia w Smoleńsku i w kwietniu 1940 r. zamordowany w Katyniu.

Jego nazwisko wpisano na Liście Kozielskiej Nr 015/2 w pozycji 69 z dnia 5 kwietnia 1940 r. Szczątki ks. mjr. Edwarda Chomy spoczywają na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu, otwartym w 2000 r. Na murach pamięci zamontowano małą tabliczkę z jego nazwiskiem. W 2007 r. został pośmiertnie mianowany przez Ministra Obrony Narodowej na podpułkownika w ramach akcji „Katyń pamiętamy, uczcijmy pamięć bohaterów”, a od 2009 r. w grupie księży kapelanów wojskowych II RP pomordowanych w 1940 r. na wschodzie, został zgłoszony przez Rodziny Katyńskie na kandydata do procesu beatyfikacji męczenników II wojny światowej z kierunku wschodniego.

O ks. Edwardzie Choma pamięta Ordynariat Polowy, Rodziny Kapelanów Katyńskich, Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich, lokalna społeczność Skierniewic i Radomia. Posadzono też kilka Dębów Katyńskich dla uczczenia jego pamięci. Nazwisko ks. ppłk. Edwarda Chomy jest zapisane na tablicach pamięci w różnych miejscach Polski, a w 2023 r. także na trzech tablicach w ośrodkach Polonii w USA.

W 2025 r. mijają dwa lata od wydania publikacji pt. „Na chwałę Bogu i Ojczyźnie. Ksiądz ppłk Edward Choma 1889–1940”. Wydawało by się, że już wszystko napisano o życiu i męczeńskiej śmierci ks. Chomy i innych kapelanów katyńskich. Tymczasem nic mylnego. Życie nie lubi próżni. Okazuje się, że w tym okresie udało się znaleźć nowe dane i informacje nt. ks. Chomy. A wszystko to stało się w zupełnie jak się wydaje w iście tajemniczych i zupełnie niespodziewanych okolicznościach. Bo oto 8 września 2024 r. w kościele garnizonowym w Skierniewicach miała miejsce inauguracja powstania Koła Stowarzyszenia Pamięć Kapelanów Katyńskich. Następnego dnia do nowo wybranego prezesa Koła SPKK w Skierniewicach płk. Andrzeja Krysiaka z dalekiej Sokółki na Podlasiu zadzwonił miejscowy kolekcjoner i historyk Radosław Tumiel z informacją, że jest w posiadaniu oryginalnych dokumentów związanych z ks. Chomą, które zostały mu przekazane w depozyt przez rodzinę Wojciecha i Bożeny Nowaków z Borsukowizny w gminie Krynki. Dziadkowie Wojciecha, Władysław i Cecylia Nowakowie ze Skierniewic byli zaprzyjaźnieni z ks. Edwardem Chomą a ich syn Wiesław był chrześniakiem księdza.

Mając na uwadze wagę pozyskanych oryginalnych dokumentów dotyczących ks. Edwarda Chomy, Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich uznało, że zasadne jest kolejne II wydanie publikacji pod nowym tytułem „Rycerz Niepodległej. Ksiądz ppłk Edward Choma 1889–1940”, który uczestniczył w zmaganiach o niepodległość Polski w latach 1914–1918 i podczas walk o granice odrodzonej Rzeczypospolitej (1918–1921) służąc żołnierzom posługą duchową i dając często osobisty przykład na polu walki. Chcemy w ten sposób zachować pamięć o heroizmie bohatera oraz jego chlubnych czynach, który prezentował postawę poświęcenia dla idei niepodległości i wolności Polski niosąc na sztandarze hasła: Bóg, Honor, Ojczyzna.

Jest to tym bardziej zrozumiałe, że w 2025 r. obchodzimy 85. rocznicę zbrodni katyńskiej a w rok później w marcu 2026 r. obchodzić będziemy 100. rocznicę powstania parafii wojskowej w Skierniewicach, której pierwszym proboszczem od 1926 r. był ks. mjr Edward Choma, dotychczasowy kierownik Rejonu Duszpasterstwa Katolickiego w Skierniewicach.

Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich upamiętniając kapelanów z okresu II RP, pomordowanych w 1940 r. na wschodzie, dziękuje za merytoryczne i finansowe wsparcie naszej działalności. Prosimy o przesyłanie wspomnień, kopii zdjęć oraz dokumentów do opracowania biografii kapelanów katyńskich. Każdy szczegół o ich służbie w parafiach cywilnych oraz wojskowych wzbogaci opisy ich dziejów i służby Bogu, ludziom i Ojczyźnie. Informacje i darowizny uprzejmie prosimy przesyłać na niżej podany adres i konto bankowe naszego Stowarzyszenia:

Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich
00–238 Warszawa, ul. Długa 13/15
e-mail: stowarzyszenie.spkk@gmail.com
BS Vistula nr konta: 44 9011 0005 3030 0083 2000 0017

Wykaz dat i miejsc pracy kapłańskiej ks. mjr. Edwarda Chomy w latach 1913–1939

  • 04.08.1913 – data święceń kapłańskich Edwarda Chomy na księdza we Lwowie
  • 01.09.1913 – 31.05.1916 – wikariusz i katecheta w parafii w Bolechowie.
  • 01.06.1916 – 30.06.1916 – wikariusz w Jazłowcu
  • 01.07.1916 – 14.09.1917 – ekspozytura w Burakówce koło Zaleszczyk, zastępca proboszcza.
  • 15.09.1917 – 15.12.1917 – superiorat polowy Przemyśl
  • 16.12.1917 – 01.09.1918 – kapelan austriackiego szpitala polowego nr 105.
  • 02.09.1918 – 31.10.1918 – kapelan 100 austriackiego pp.
  • 03.11.1918 – 25.11.1918 – kapelan III odcinka obrony Lwowa.
  • 26.11.1918 – 10.07.1919 – kapelan 1 pp Strzelców Lwowskich przemianowany na 38 pp Strzelców Lwowskich.
  • 11.07.1919 – 19.10.1921 – proboszcz 4 DP.
  • 20.10.1921 – 31.04.1926 – kierownik Rejonu Duszpasterstwa Katolickiego w Skierniewicach.
  • 01.05.1926 – 30.01.1930 – proboszcz 26 DP w Skierniewicach.
  • 01.02.1930 – 30.06.1936 – garnizon Słonim O. K. Nr IX Brześć n. Bugiem, proboszcz i administrator parafii wojskowej.
  • 01.07.1936 – 31.08.1939 – garnizon Radom O. K. Nr I Warszawa, administrator parafii wojskowej.
  • 01.09.1939 – 16.09.1939 (?) – wojna z Niemcami, kampania wrześniowa.
  • 17.09.1939 – do 10.09.1939 (?) – niewola sowiecka, obóz w Starobielsku, więzienie w Moskwie, obóz w Kozielsku.
  • Około 10.04.1940 – zamordowany w Katyniu.

Wstęp do biografii ks. Edwarda Chomy na tle wydarzeń historycznych w Polsce w latach 1914–1939

Edward Choma urodził się 26 grudnia 1889 r. w Złoczowie w diecezji lwowskiej w Galicji pod zaborem austriackim, jako syn Michała i Anny z czeskiego domu Krseków. Z metryki urodzenia i chrztu spisanej po łacinie wiadomo, że jego ojciec z zawodu był kowalem a matka służącą. 4-letnią szkołę ludową ukończył w Chorostkowie powiat husiatyński na Podolu, gdzie rodzina Chomów przeniosła się ze Złoczowa. Tu utrzymywali się głównie z kowalstwa, które było profesją głowy rodziny – Michała.

Rodzice Edwarda, widząc że syn posiada różne talenty, dobrze się uczy i nie stroni od modlitwy, postanowili że będzie księdzem, co wiązało się z dużymi wydatkami, ale mogli skorzystać z niedawno wprowadzonego zarządzenia władz austriackich, popierających kształcenie zdolnej młodzieży na podstawie którego syn rzemieślnika wiejskiego Edward Choma mógł być zwolniony z opłat gimnazjalnych oraz czesnego na studiach uniwersyteckich i miał możliwość uzyskania stypendium z funduszu religijnego w przypadku nauki w Seminarium Duchownym.

W tej sytuacji Edward Choma po szkole ludowej uczył się dalej w 8-klasowym Gimnazjum Państwowym w Złoczowie, gdzie był wysoki poziom nauki, uczniowie musieli się dobrze uczyć i zachowywać, nosić mundurki i czapki szkolne.

W maju 1909 r. zdał egzamin maturalny, otrzymał świadectwo dojrzałości i po złożeniu prośby w Kurii Lwowskiej o przyjęcie na studia teologiczne, od października 1909 r. był klerykiem w Seminarium Duchownym i studentem wydziału teologicznego na Uniwersytecie Lwowskim, ponieważ takie zasady kształcenia księży obowiązywały w zaborze austriackim.

Kleryka Edwarda Chomę na księdza wyświęcił biskup Józef Bilczewski, metropolita lwowski 4 sierpnia 1913 r., a to świadczy, że w czasie czterech lat nauki seminaryjnej i uniwersyteckiej jako kleryk solidnie się uczył, dobrze zachowywał i zdawał wymagane egzaminy spełniając kryteria do święceń niższych i wyższych.

Po prymicji ks. Edward Choma pracował na posadzie wikariusza i katechety w parafii Bolechów, powiat stryjski. Po roku pracy, w lipcu 1914 r. w parafii zastał go wybuch I wojny światowej. Jego sytuacja życiowa pogorszyła się, jak wszystkich Polaków w Galicji, co przyjmował z pokorą jako duchowny, ale jako syn patriotycznej rodziny, przeżywał smutek widząc wielkie zniszczenia kraju ojczystego i ludzkie nieszczęścia jakie przyniosła wojna.

Kiedy front zachodnio-galicyjski przebiegał w pobliżu Bolechowa, było dużo zabitych i rannych żołnierzy różnej narodowości, komendantura wojsk austriackich w 1915 r. przeniosła go do szpitala polowego, aby pomagał medykom jako ksiądz, sanitariusz i tłumacz obcych języków, a rannych i chorych modlitwą i posługą kapłańską wspierał na duchu.

Po przejściu frontu na wschód, od czerwca 1916 r. ks. Choma został przez biskupa Bilczewskiego wyreklamowany z wojska i przeniesiony do Jazłowca, gdzie brakowało wikariusza, a później zastępował proboszcza w parafii Burakówka.

W każdej parafii rzetelnie służąc Bogu, duchowo i moralnie wspierał ludność, w czasie wojny gnębioną przez najeźdźców, okradaną przez głodnych żołnierzy rosyjskich i austriackich i oszukiwaną przez lokalnych sklepikarzy, sprzedających towary po lichwiarskich cenach. W wyniku jego działań społecznych, w wioskach powstały spółdzielnie spożywcze, w których ludzie kupowali towary po niższych cenach. Posługując się swobodnie obcymi językami i nie okazując strachu przed władzą wojskową, starał się bronić rodaków w różnych sprawach, także fałszywie oskarżanych o szpiegostwo w czasie wojny.

Od 15 września 1917 r. ks. Edward Choma został ponownie wcielony do wojska austriackiego. Służył w Przemyślu, w Cieszynie i na froncie włoskim, gdzie przebywał do końca października 1918 r. Wrócił do kraju razem z żołnierzami polskimi, których zwolniono z wojska austriackiego po zakończeniu wojny.

Zwycięstwo wojsk austriacko-niemieckich, wspieranych przez Legiony Polskie pod wodzą Józefa Piłsudskiego, spowodowało klęskę armii rosyjskiej na terenach Galicji zachodniej, na Wołyniu, Podolu i Bukowinie.

W Kongresówce zakończył się zabór rosyjski, ale weszły tam wojska niemieckie. Galicja została pod zaborem austriackim, który się zakończył dwa lata później, po podpisaniu aktu kapitulacji wojsk austriackich w Polsce, co nastąpiło w dniu 31 października 1918 r. w Krakowie.

Na początku listopada Galicję opuściły wojska austriackie. Był to koniec zaboru austriackiego w Galicji, a z terenów Kongresówki wycofały się też rozbrojone wojska niemieckie i Polska, po 123 latach zaborów, w listopadzie 1918 r. odzyskała niepodległość.

Na mocy traktatu wersalskiego Polska otrzymała nowe granice, ale sąsiednie kraje nie chciały uznać tych granic. Czesi żądali Zaolzia, Rumunia ziemi na Pokuciu, Litwini części Suwalszczyzny, wojska ukraińskie rozzuchwalone przez rewolucję bolszewicką, na polskich terenach zamierzały tworzyć republikę zachodniej Ukrainy i zajęły Lwów oraz inne miasta w Galicji. Władze Rosji Sowieckiej natomiast ogłosiły, że Armia Czerwona wkroczy do Polski aby wprowadzić rewolucję i przemieni nasz kraj w republikę socjalistyczną pod rządami bolszewików.

Naród polski chcąc żyć w wolnym kraju, na skutek zagrożenia bolszewickiego musiał się mobilizować do walki w obronie niepodległości i granic państwa, co na początku wydawało się niemożliwe do realizacji, gdyż nie było wojska narodowego ani wodza, który by wszystkim kierował, a skarb państwa był pusty.

Kiedy w listopadzie 1918 r. Józef Piłsudski wrócił do kraju z niewoli niemieckiej i został naczelnikiem państwa, rozpoczęła się odbudowa kraju w ramach Czynu Niepodległościowego, a najpilniejszą sprawą było formowanie jednostek Wojska Polskiego, do którego zgłaszało się wiele tysięcy rekrutów i ochotników, a także żołnierzy byłych Legionów Polskich i zwolnionych z armii zaborczych.

Jako pierwszy oddział liniowy uformowany został 5 ppleg., odtworzony w Krakowie z rozwiązanej I BL, który wspólnie z innymi grupami polskich żołnierzy najpierw wyzwolił Przemyśl od powstańczych wojsk ukraińskich i stamtąd ruszył na odsiecz Lwowa. Po ciężkich bojach w dniach 21–22 listopada 1918 r. miasto Lwów zostało wyzwolone.

Ks. Edward Choma od 3 listopada 1918 r. był uczestnikiem obrony Lwowa. Jeden z punktów oporu ulokowano w budynkach Kurii Lwowskiej i tam zbierała się grupa księży z obrony miasta, do których dołączył. Otrzymał przydział na kapelana III odcinka obrony Lwowa, gdzie wspierał walczących na ulicznych barykadach, posługiwał przy rannych i chorych w szpitalu polowym, opiekował się młodzieżą gimnazjalną.

Po wyzwoleniu Lwowa wojska ukraińskie wycofały się, ale szturmowały okolice miasta i 38 pp (wcześniej 1 pp Strzelców Lwowskich), w którym ks. Choma był następnie kapelanem, toczył z nimi walki, aby znów nie opanowali Lwowa.

W lipcu 1919 r. ks. Choma w stopniu kapitana, zawodowego kapelana rozpoczął służbę wojskową 4 DP.

Miał on doświadczenie z frontu poprzedniej wojny i pewnie dlatego został wysłany do 4 DP, którą dowództwo kierowało na najbardziej niebezpieczne odcinki frontu wołyńskiego, rozszerzonego również o tereny Białorusi Sowieckiej w rejon Mińszczyzny. 4 DP walczyła także jako siła wspierająca oddziały armii polskiej, wysłane w kwietniu 1920 r. pod Kijów do militarnej pomocy wojskom ukraińskim, które zamierzały oddzielić zachodnią Ukrainę od wpływów Moskwy bolszewickiej. Jednak oddziały polskie, choć wyzwoliły Kijów z rąk bolszewickich, musiały wracać do kraju, gdyż Armia Czerwona zbierała wielkie siły do ataku na Warszawę.

Po bitwie warszawskiej, w której 4 DP walczyła na południowych przedpolach stolicy, przerzucono ją na front lwowski, gdzie podzielona na brygady walczyła w rejonie Chodorowa i Rohatynia. W drugiej połowie września odesłano ją na front litewsko-białoruski w rejonie Grodna, gdzie toczyła walki z wojskiem litewskim, sprzymierzonym wtedy z bolszewikami.

Józef Piłsudski, naczelny wódz armii polskiej wiedział z meldunków terenowych, że od września oddziały bolszewickie zbierają siły do kolejnego uderzenia na stolicę naszego kraju i postanowił, że trzeba wyprzedzić bolszewików i zakończyć wojnę. W tym celu opracował plan Bitwy Niemeńskiej oraz manewry, których zadaniem było zdobycie ogromnych bolszewickich magazynów broni maszynowej i amunicji, ukrytych za rzeką Niemen w bagnistych lasach Wileńszczyzny i Polesia, aby wojska Armii Czerwonej przed decydującą bitwą pozbawić środków do walki. Oddziały polskie wykonały zadanie i bitwa niemeńska, która miała miejsce w dniach 27–28 września 1920 r. zakończyła się zwycięstwem Wojska Polskiego.

18 października 1920 r. ogłoszono zawieszenie broni między Polską i Związkiem Sowieckim na wszystkich frontach. W wyniku tego wojska polskie poszły na linię demarkacyjną a 4 DP przewieziona została do garnizonu we Włocławku. Za bohaterstwo na frontach wojny, ks. E. Choma został odznaczony Krzyżem Walecznych.

20 października 1921 r. ks. Choma został przeniesiony do garnizonu Skierniewice w dekanacie Okręgu Korpusu Nr IV Łódź, gdzie od października 1921 r. stacjonowały 18 pp, 26 pal i III/10 pp z Łowicza, wchodzące w skład 26 DP, zwanej skierniewicką. Po weryfikacji oficerskich stanowisk wojennych otrzymał starszeństwo z dnia 1 czerwca 1919 r. i jako zasłużony kapelan został mianowany na stanowisko kierownika Rejonu Duszpasterstwa Katolickiego Skierniewice.

W wyniku realizacji dekretu Marszałka Józefa Piłsudskiego z sierpnia 1922 r. obowiązującego wstecz od początku 1922 r. dotyczącego mianowania kapelanów zawodowych na stopnie oficerskie, zasłużeni księża wyznania rzymskokatolickiego, przyjęci do wojska w 1919 r. w stopniu kapitana, otrzymali awanse o jeden stopień wyżej. Ks. kpt. Edward Choma awansował na starszego kapelana w stopniu majora.

W maju 1926 r. został mianowany proboszczem parafii wojskowej pw. Najświętszej Marii Panny w Skierniewicach, ale bez awansu na stopień oficerski podpułkownika WP, do tej funkcji przypisanego w paragrafach dekretu z 1922 r. Na tej posadzie służył tam do końca stycznia 1930 r.

1 lutego 1930 r. ks. mjr Choma został przeniesiony z centralnej Polski do służby na kresach wschodnich, gdzie brakowało kapelanów zawodowych. Został mianowany administratora parafii wojskowej pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Słonimiu. Z historii miasta Słonim i wspomnień jakie się stamtąd zachowały, dowiadujemy się, że kościół parafialny w czasie I wojny światowej oraz wojny polsko-bolszewickiej został zupełnie zdewastowany. Ks. mjr Choma włożył bardzo dużo pracy i swoich pieniędzy, aby tę świątynię odnowić w czym pomagali żołnierze i cywile. W wolnym czasie oprawiał książki i pieniądze za te usługi przeznaczał na odnowę kościoła garnizonowego. W garnizonie Słonim pracował do końca czerwca 1936 r. po czym został przeniesiony do Radomia.

Do garnizonu Radom w dekanacie Okręgu Korpusu Nr I Warszawa ks. Choma przybył w dniu 1 lipca 1936 r. i pełnił obowiązki administratora parafii wojskowej pw. Św. Stanisława Biskupa. Kościół garnizonowy w czasie zaboru rosyjskiego był cerkwią prawosławną, zaś w latach 1925 –1930 został przebudowany dla potrzeb Wojska Polskiego. Tutaj ks. Choma również wykazał się rzetelną pracą za co na wniosek Kurii Polowej WP w 1938 r., został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. W garnizonie Radom pracował do wybuchu II wojny światowej.

Nie wiadomo dokładnie gdzie ks. Edward Choma otrzymał przydział mobilizacyjny, czy walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., w jakich okolicznościach znalazł się na wschodnich rubieżach Polski i dostał się do niewoli sowieckiej. Skądinąd wiadomo, że jakiś czas był w rozdzielczym obozie w Szepetówce i stamtąd odesłany został do oficerskiego obozu w Starobielsku. Nie wykluczone również, że po Szepetówce był też w obozie rozdzielczym w Kamieńcu Podolskim, zanim dotarł do Starobielska, ponieważ jeden z żołnierzy cofniętych z niewoli w ramach wymiany jeńców wojennych, przekazał wiadomość, że widział w Kamieńcu Podolskim 15 kapelanów w mundurach, źle traktowanych przez sowieckich strażników. Czy był wśród nich ks. mjr Choma – nie wiadomo.

Z dokumentów zbrodni katyńskiej wiadomo natomiast, że ks. mjr Edward Choma, w grupie dziesięciu kapelanów WP, 2 marca 1940 r. został odesłany ze Starobielska pod specjalnym konwojem do wiezienia NKWD w Butyrkach w Moskwie, a stamtąd po kilku dniach przewieziony do obozu w Kozielsku.

W dniach 7–8 kwietnia 1940 r. został wywieziony z Kozielska do więzienia NKWD w Smoleńsku, a następnie rozstrzelany. Gdzie – nie wiadomo. Być może w więzieniu w Butyrkach a może w willi NKWD nad Dniestrem. Został pogrzebany razem z innymi ofiarami zbrodni na oficerach WP jeńcach Kozielska, w Katyniu.

Jego nazwisko, imię, imię ojca i rok urodzenia zapisano na Liście Wywozowej NKWD z Kozielska do Katynia z 5 kwietnia 1940 r. Nr 015/2 w pozycji 69 sprawa 4911.

W grudniu 2009 r. został zgłoszony w grupie 26 księży kapelanów katyńskich przez Stowarzyszenie Rodzina Katyńska w Warszawie na kandydata do procesu beatyfikacyjnego Męczenników Wschodu z okresu II wojny światowej.

Rozdział 1. Rodzina. Szkoła ludowa. Gimnazjum. Seminarium Duchowne

W rodzinie Michała i Anny Chomów, którzy mieszkali i pracowali w Złoczowie w czasie zaboru austriackiego 26 grudnia 1889 r. urodził się pierworodny syn o imieniu Edward. Zgodnie ze zwyczajem jego chrzest odbył się w dniu urodzin i to wydarzenie zapisano po łacinie do księgi parafialnej katolickiego kościoła w Złoczowie, w której rok wcześniej zapisano też akt ślubu jego rodziców. W dokumencie tym pisanym w języku łacińskim czytamy:

[...] Akt nr 18. Dnia 27 października 1888 r. w Złoczowie w domu numer 41 zostało zawarte religijne małżeństwo pobłogosławione przez księdza Józefa Krechowicza. Ślub zawarli Michał Choma, kawaler lat 31 urodzony w Krakowcu, kowal, syn zmarłego obywatela Bazylego Chomy i Anny Szołdrak wyznania greckokatolickiego oraz Anna Krsek, panna lat 26 urodzona w m. Rudec Bohemia Czechy i zamieszkała w Złoczowie jako służąca w domu numer 61, córka Jana Krseka, koszykarza i Anny Dzimlovej (lub Drimlovej) wyznania rzymskokatolickiego. Świadkami ślubu byli Karol Towarnicki obywatel miejski i Mikołaj Wiśniowski goniec rady powiatowej.

Przed zawarciem małżeństwa zostały dostarczone odpisy aktów chrztu obojga małżonków, z parafii greckokatolickiej w Krakowcu z dnia 20 grudnia 1883 r. nr 153 dotyczące pana młodego i z parafii rzymsko-katolickiej w Kostelcu z 2 lutego 1888 r. nr 507 dotyczące panny młodej.

Z tego dokumentu wynika, że Michał Choma urodził się w rodzinie grekokatolickiej i pochodził z ziemiańskiej rodziny z Podola z niewielkiej miejscowości Krakowiec, położonej kilka kilometrów od obecnej granicy polsko-ukraińskiej, niedaleko przejścia granicznego w Korczowej. Pracował w Złoczowie jako „ferrifaber”, co z języku starołacińskim, stosowanym do zapisów w księgach kościoła katolickiego oznaczało rzemieślnika zajmującego się wytopem i obróbką materiałów żeliwnych, nazywanego kowalem.

Natomiast Anna Krsek pochodziła z Rudeca w Bohemii (ob. dzielnica Kostelca nad Łabą w Czechach) i była córką rzemieślnika wyplatającego wiklinowe koszyki, zwanego koszykarzem. Anna miała siostrę Leokadię urodzoną również Rudecu w 1867 r. Przypuszczać należy, że zarówno ojciec Anny, Jan Krsek jak i matka Anna z d. Dzimlova byli Czechami. Świadczy o tym nie tylko miejsce urodzenia Anny, ale również pisownia nazwisk obojga jej rodziców, typowej dla języka czeskiego (Krsek, Dzimlova). Zatem ich córka Anna, matka Edwarda również była Czeszką. W Złoczowie do którego się przeniosła w nieznanym okresie czasu, pracowała jako pomoc domowa. Tam z pewnością poznał ją Michał Choma, starszy od Anny o 5 lat. Ona jak i jej rodzice oraz rodzeństwo byli wyznania rzymskokatolickiego. W wierze tej były wychowywane również dzieci Michała i Anny małżonków Choma, o czym świadczy m.in. akt urodzenia Edwarda spisany w kościele parafialnym w Złoczowie zachowany w Archiwum Historycznym we Lwowie (sygn. CDIAL. 618-2-2176, s. 129).

[...] Akt nr 26. Dnia 26 grudnia 1889 roku w Złoczowie w domu numer 41 przyszedł na świat Edward, syn Michała Chomy, z zawodu kowala, syna Bazylego Chomy i Anny Szołdrak, córki nieznanych rodziców, akuszerką była Teresa Kurpiła. Na chrzcie świętym, odprawionym przez ks. Alojzego Mięsopusta, odbytym tego samego dnia, rodzicami chrzestnymi dziecka byli Jan Würstlein, kowal i Karolina Bodyńska, panna.

Ojciec Edwarda, Michał Choma kowal z zawodu, jak można przypuszczać, pracował w zespole kuźni miejskiej w Złoczowie, zapewne ulokowanej przy ruchliwej drodze łączącej miasta Lwów i Tarnopol, a że był to zespół, może świadczyć dopisek na metryce Edwarda Chomy, że jego ojciec chrzestny też był kowalem.

Dziadek Edwarda Chomy po mieczu, Bazyli Choma, także kowal, był potomkiem szlacheckiej rodziny ziemiańskiej, wywodzących się ze wsi Chomy w rejonie Zbaraża. Rodzina z biegiem lat zubożała, a jej synowie i córki wędrowali za pracą w inne strony kraju i tam się osiedlali. W dokumencie aktu małżeństwa Michała Chomy i Anny Krsek przy nazwisku Bazylego Chomy pisze „obywatel”, to znaczy że był włościaninem czyli rolnikiem bogatszym i bardziej światłym niż chłopi i należał do szlachty zaściankowej, mieszkającej na Podolu.

Sam Złoczów, położony nad rzeczką Złoczówką, był wzmiankowany już w XV w. jako wieś należąca do klucza oleskiego. W II połowie XV w. wybudowano tu niewielki, drewniany zamek oraz erygowano parafię rzymskokatolicką. Na przełomie XV i XVI w. Złoczów był już ruchliwym, handlowym miasteczkiem leżącym na szlaku ze Lwowa na Wołyń i Podole. W 1523 r., dzięki staraniom właściciela Stanisława Sienieńskiego, Złoczów otrzymał prawo magdeburskie. Sienieński sprzedał miasto Górkom, a ci oddali je pod zastaw Zborowskim. W 1598 r. właścicielem miasta został Marek Sobieski, brat późniejszego króla polskiego Jana III Sobieskiego. W rękach Sobieskich Złoczów pozostawał do I połowy XVIII w. Dzięki Sobieskim zbudowano tu zamek i fortyfikacje, które jednak były zdobywane przez Turków. Dopiero Jan III Sobieski odbudował zamek, unowocześnił fortyfikacje zamkowe i miejskie.

W 1772 r. podczas pierwszego rozbioru Złoczów wszedł w skład Galicji, należącej do Austriaków. W 1788 r. zakon Pijarów, posiadający tu znaczne dobra ziemskie, uległ kasacie, a jego majątek przejął rząd.

W okresie autonomii galicyjskiej Złoczów miał status miasta powiatowego. Mieściła się w nim siedziba starostwa, sądy, główny urząd podatkowy, urząd pocztowy i telegraficzny, rada szkolna powiatowa, komisariat i urząd straży skarbowej, komenda 80 pp i obrony krajowej, komenda żandarmerii itd. W 1873 r. założono gimnazjum niższe, które w 1881 r. awansowano na gimnazjum wyższe. W 1882 r. powstała drukarnia „Zuckerkand i syn”, znana jako wydawnictwo książeczek dla dzieci i młodzieży.

Z pewnością mały, zaledwie kilkuletni Edward nie pamiętał z okresu wczesnego dzieciństwa tego sielskiego i pełnego uroku krajobrazu miasteczka, bowiem około 1893 r. rodzina Chomów przeprowadziła się ze Złoczowa do Chorostkowa położonego nad rzeką Tayną (Tajną) na Podolu w powiecie husiatyńskim, w odległości około 140 km na płd. wsch. od Złoczowa. Miejscowość była własnością rodziny hrabiów Lewickich, gdzie Michał Choma prawdopodobnie pracował jako kowal. Co było powodem przeprowadzki z miasta do niewielkiego miasteczka a w zasadzie dużej osady jakim był podówczas Chorostków? Odpowiedź wydaje się prosta, chodziło bowiem o znalezienie lepszej i dobrze płatnej pracy. Jak czytamy w „Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego. Tom 1. Chorostków”, w kluczu chorostkowskim, do którego należały liczne wsie, znajdowała się duża stadnina koni rasowych. Z tego samego źródła wiemy, że majątek ten został, staraniem Kajetana hrabiego Lewickiego, przemieniony na ordynację, która przypadła córce rzeczonego hrabiego Lewickiego, Zofię z hrabiów Lewickich hrabinę Siemieńską, której mąż Wilhelm hrabia Siemieński przybrał z tego powodu drugie nazwisko: Siemieński-Lewicki.

Wilhelm hrabia Siemieński-Lewicki herbu Dąbrowa, pracodawca Michała Chomy, był światłym, wykształconym i mądrym człowiekiem, posłem na Sejm Krajowy Galicji III i IV kadencji, c.k. szambelanem i tajnym radcą, wreszcie członkiem Izby Panów austriackiej Rady Państwa we Wiedniu i zamożnym ziemianinem.

W latach 1888–1896 był członkiem Komitetu do Spraw Chowu Koni w Galicji. Jego konie brały często udział w lwowskich wyścigach zaprzęgów, gdzie wzbudziły powszechny zachwyt. Oboje małżonkowie Siemieńscy-Lewiccy często bywali w Wiedniu, gdzie ich pojazdy uczestniczyły w konkursach i były wielokrotnie nagradzane.

Ordynacja mniejsza hrabiego Wilhelma Siemińskiego-Lewickiego liczyła 2046 ha roli ornej, łąk i ogrodów 136, pastwisk 281, lasu 74; posiadłość większa zaś: roli ornej 4111 ha, łąk i ogrodów, 367, pastwisk 72, lasu 6 mórg. Siemińscy-Lewiccy zamieszkiwali w Chorostkowie w pałacu wybudowanym na początku XIX w. przez Jana Kalasantego Lewickiego, dziadka Zofii, żony hrabiego Wilhelma.

Ordynacja liczyła 1500 osób wyznania rzymskokatolickiego, greckokatolickiej 1890, wyznania mojżeszowego 1511. Razem 4901 osób. Tak duża ilość urodzajnej ziemi i sama stadnina potrzebowały zatem kowali do podkuwania koni, wyrobu i napraw drobnych narzędzi rolniczych pojazdów konnych i innych akcesoriów zaprzęgowych. Z wielką dozą prawdopodobieństwa przypuszczać należy, że to właśnie zdecydowało o przeprowadzce rodziny ze Złoczowa do Chorostkowa. Ordynacja gwarantowała bowiem pewne, stabilne zatrudnienie i jak się wydaje godziwą zapłatę niezbędną do utrzymania rodziny.

W Chorostkowie młody Edward uczył się w 4-klasowej szkole ludowej męskiej. Budynek szkolny jak na owe czasy był dość obszerny, murowany, dwukondygnacyjny z parterowym łącznikiem zdobionym frontonem w którym jak czytamy w „Dzienniku Urzędowym c.k. Rady Szkolnej Krajowej w Zakresie Szkół Ludowych za rok szkolny 1898”, uczyli m.in. Marian Schmid, Korowski, Nowaczyk, Laskowski. Męska Szkoła Ludowa w Chorostkowie była również kuźnią patriotyzmu, gdzie pragnienie umiłowania wolności były wszechobecne. Sprzyjało temu również funkcjonujące w pobliskim Domu Ludowym Polskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, pionierska organizacja wychowania fizycznego, którego jednym z deklarowanych celów, poza wzmacnianiem tężyzny fizycznej było również podtrzymywanie i rozwijanie świadomości narodowej oraz postaw obywatelskich, szerzenie wśród członków oświaty narodowej i budzenie ducha obywatelskiego.

Do wzmacniania wartości patriotycznych i niepodległościowych znacząco przyczynił się również Kościół katolicki. Pierwszą parafię rzymskokatolicką w Chorostkowie należącą do dekanatu czortowskiego założono za zgodą władz zaborczych w 1851 r. Pierwszy kościół w stylu gotyckim fundacji hrabiego Kajetana Lewickiego powstał osiem lat później, w 1859 r., poświęcony w 1872 r. W czasie, gdy młody Edward zamieszkiwał z rodziną w Chorostkowie, proboszczem był ks. Kazimierz Goliański, uczestnik powstania styczniowego, wybitny kaznodzieja i patriota. Wychowany w rodzinie w duchu religijnym i patriotycznym Edward z pewnością był członkiem „Sokoła”, na pewno też wsłuchiwał się w nauki ks. Goliańskiego. Wartości te wypełniały jego osobowość przez całe życie a zostały skonfrontowane w kilka lat później w realiach I wojny światowej i wojny polsko-bolszewickiej.

W Chorostkowie, urodziło się co najmniej czworo kolejnych dzieci Michała i Anny małżonków Choma: Jan, ur. 20 lipca 1897 r., bliźnięta: Józef i August, urodzeni 10 lutego 1901 r. (August, zmarł w Chorostkowie, 13 maja 1902 r. w wieku 15 miesięcy) i Maria, ur. 15 września 1902 r.

Pewną zagadką jest to, że pomiędzy najstarszym Edwardem a jego dalszym rodzeństwem (Jan, ur. w 1897 r.) było co najmniej osiem lat przerwy. Ostatnie dziecko, córka Maria, urodziła się w 1902 r., kiedy to Anna miała 40 lat. Niewykluczone, że w tym okresie narodziły się inne dzieci. Pewności jednak nie ma, a dostępne dokumenty tego faktu nie potwierdzają. Wymaga to odrębnej kwerendy i badań genealogicznych.

Rodzina Chomów była pracowita, religijna i patriotyczna, zachowująca tradycje ojczyźniane. Rodzice widząc, że Edward posiada różne zdolności, dobrze się uczy, nie stroni od modlitwy postanowili, że najstarszy syn będzie księdzem, choć jego nauka będzie bardzo kosztowna.

Jednakże jako ludzie pochodzący ze środowiska wiejskiego, mogli korzystać z przywilejów jakie patrioci uzyskali dla ludności polskiej od władz Austrii. Austriacy popierali kształcenie zdolnej młodzieży wiejskiej i Edward Choma jako syn rzemieślnika wiejskiego mógł być zwolniony z opłaty gimnazjalnej. Powrócił więc do rodzinnego Złoczowa, gdzie w latach 1901–1909 był pilnym uczniem Gimnazjum Państwowego c.k. cesarza Franciszka Józefa, które jak wspomniano wcześniej powstało w 1873 r. Gimnazjum to, już w wolnej Polsce przyjęło nazwę im. Króla Jana III Sobieskiego.

Procedura przyjmowania uczniów do gimnazjum niosła za sobą wiele wymogów i procedur. W szkołach gimnazjalnych był wysoki poziom nauczania, wymagający profesorowie, dbano o patriotyzm i młodzież przygotowywano do pracy po maturze w urzędach państwowych, albo na studia wyższe humanistyczne i techniczne w kraju oraz za granicą.

Egzaminy do I klasy 8-letniego gimnazjum odbywały się w połowie lipca i na początku września, natomiast zapisy były w trzech ostatnich dniach sierpnia. Kandydat na gimnazjalistę musiał się zgłosić z rodzicami lub z opiekunem prawnym, okazać świadectwo ukończenia szkoły ludowej, metrykę urodzenia, dwa życiorysy i zaświadczenie, że był szczepiony na ospę. A kiedy został przyjęty, musiał nosić mundur i czapkę z oznakami gimnazjum, w którym się uczył. Przy zapisie do I klasy pobierano jednorazowo opłatę wstępną i na cele naukowe, a dyrekcja gimnazjum musiała wyrazić zgodę na miejsce zamieszkania ucznia, które musiało być wymienione w życiorysie.

Jak wnika ze „Sprawozdania Dyrekcyi C.K. Gimnazyum w Złoczowie za rok szkolny 1907”, kiedy Edward Choma tam się kształcił, przedmiotów obowiązkowych uczyło 27 profesorów, natomiast 7 profesorów uczyło przedmiotów nadobowiązkowych. Do przedmiotów obowiązkowych zaliczano religię i języki: łaciński, polski, niemiecki, rosyjski, grecki oraz geografię, historię, matematykę, fizykę, nauki przyrodnicze i logikę. W ramach przedmiotów nadobowiązkowych uczono śpiewu, historii kraju rodzinnego, kaligrafii, rysunków, gimnastyki oraz religii mojżeszowej.

W 1907 r., kiedy to E. Choma był w klasie VI B, uczono przedmiotów takich jak: religia, język łaciński, język polski, język grecki, język ruski, język niemiecki, geografia i historia, fizyka, matematyka, nauki przyrodnicze, logika. W ramach przedmiotów nadobowiązkowych uczono śpiewu, historii kraju rodzinnego, kaligrafii, rysunków, gimnastyki, religii mojżeszowej (dla wyznawców Mojżesza).

Z tego samego dokumentu dowiadujemy się, że, spośród profesorów i nauczycieli uczyli: m.in. geografii i historii – prof. Jarosław Wierzbicki, fizyki – prof. Edward Lityński, przyrody – prof. Szymon Trusz, j. polskiego – prof. Julian Latkowski, łaciny i greki – prof. Władysław Kryczyński, logiki i psychologii – dr filozofii Tomasz Garlicki, który jednocześnie sprawował funkcję dyrektora szkoły, religii – ks. prof. Klemens Bystrzycki, katecheta wyznania rzymskokatolickiego, fizyki – prof. Edward Lityński, przyrody – Szymon Trusz.

W roku szkolnym 1906–1907 wychowawcą klasy VI. b, w której uczył się Edward Choma, był profesor Włodzimierz Stępień, wybitny nauczyciel, społecznik i patriota, który po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, kiedy w listopadzie 1918 r. powstańcze wojska ukraińskie zajęły Lwów i inne miasta, on, jego żona i dwóch synów byli ofiarami brutalnego traktowania mieszkańców Złoczowa, stawiających opór najeźdźcom. Wielokrotnie więzieni, torturowani w tzw. rzezi złoczowskiej, stali się symbolem walki z Ukraińcami o wyzwolenie narodowe i społeczne.

W szkole funkcjonowały trzy biblioteki: polska, niemiecka, rosyjska, osobne dla nauczycieli i dla uczniów. Była też biblioteka dla uczniów ubogich, którzy mogli korzystać z „Funduszu ubogiej młodzieży”, z którego udzielano pomocy w zakupie tanich ubrań, wypożyczaniu książek szkolnych, bezpłatnej pomocy lekarskiej oraz z taniej apteki ułatwiano też nabycie mundurków, płaszczy i butów.

Gimnazjum miało również własne bursy szkolne. Było ich sześć – niedużych internatów, osobnych dla uczniów wyznania rzymskokatolickiego, grekokatolickiego i mojżeszowego, co było związane z praktykami i obrzędami religijnymi. Do bursy kierowano młodzież uboższą, mieszkającą w dalszej odległości od Złoczowa.

Nie wiadomo dokładnie, gdzie Edward Choma mieszkał w czasie ośmiu lat nauki w gimnazjum w Złoczowie, czy u dalszych krewnych, wśród których była Leokadia z męża Rzesoś, rodzona siostra jego matki Anny, czy może w bursie szkolnej? Z pewnością jednak na wakacje i przerwy świąteczne przyjeżdżał do rodziców w Chorostkowie, gdzie małżonkowie Choma wraz z pozostałymi dziećmi w dalszym ciągu zamieszkiwali. Przyjazdy te były z pewnością oczekiwane i upragnione. Nie zawsze jednak miłe jak choćby ten z połowy maja 1902 r., kiedy to przyszło mu opłakiwać śmierć swego młodszego o prawie 11 lat, 15-miesięcznego brata Augusta.

Edward Choma ukończył 8-klasowe gimnazjum w Złoczowie w maju 1909 r. Zdał egzaminy maturalne z oceną „uzdolniony” i otrzymał świadectwo dojrzałości, które było jednym z dokumentów, jakie musiał złożyć przy zapisie do Seminarium Duchownego we Lwowie. Aby wystarać się o przyjęcie na studia teologiczne w Seminarium, gimnazjalista Edward Choma do prośby o przyjęcie, napisanej pismem kaligraficznym i adresowanej do metropolity Lwowa abp. Józefa Bilczewskiego, musiał napisać że „od wczesnej młodości pragnął poświęcić się stanowi duchownemu”. Musiał też załączyć osobne podanie z prośbą o zwolnienie go z opłat za studia i przyznanie stypendium z funduszu religijnego na podstawie zarządzenia „restryktu” austriackiego z 1908 r. Nie wiadomo czy z opłat tych ostateczne został zwolniony i czy korzystał ze stypendium z funduszu religijnego, Przypuszczać jednak należy, że tak, bowiem w przypadku studiów teologicznych praktyki takie miały miejsce dość często, tym bardziej, że należał do chłopskiej grupy społecznej a same wyniki egzaminów gimnazjalnych dawały wielkie nadzieje na dalszy rozwój.

Edward Choma musiał też do prośby o przyjęcie do Seminarium złożyć następujące dokumenty:

  1. Metrykę urodzenia i chrztu, a także oświadczyć gdzie i kiedy przyjął sakrament bierzmowania;
  2. Świadectwo dojrzałości z Gimnazjum w Złoczowie;
  3. Dwie fotografie w rozmiarze do legitymacji;
  4. Świadectwo o stanie zdrowia fizycznego i psychicznego, które musiał wystawić uprawniony lekarz miejscowy;
  5. Świadectwo moralności wystawione przez księdza proboszcza parafii rzymskokatolickiej w Chorostkowie;
  6. Zaświadczenie ze starostwa powiatowego o zachowaniu się w miejscu publicznym, karalności sądowej i jak się odnosi do władz i polityki;
  7. Zaświadczenie z urzędu gminy o stanie majątkowym rodziców i oświadczenie tychże, że nie są w stanie opłacać jego studiów teologicznych.

Podania kandydatów z Galicji do Seminarium Duchownego we Lwowie musiały być składane na początku czerwca każdego roku i wysyłane pocztą, a na odpowiedź czekano do połowy lipca, aby w razie nie przyjęcia kandydata na studia teologiczne z jakiegoś powodu, mógł się starać o przyjęcie na inną wyższą uczelnię, jeśli miał zamiar dalej się kształcić.

Edward Choma został przyjęty do Seminarium we Lwowie i od października 1909 r. był również studentem wydziału teologii na Uniwersytecie Lwowskim, bowiem takie zasady kształcenia księży mających zamiar pisać i bronić prace magisterskie w przyszłości, dające im szanse na uzyskanie posady proboszcza, obowiązywały w zaborze austriackim.

Okres studiów teologicznych przeplatał się z wieloma wydarzeniami ukierunkowanymi na działania o charakterze niepodległościowym. Polakom w Galicji pod zaborem austriackim lżej się żyło niż w innych zaborach, choćby przez to, że językiem urzędowym był język polski i nie było wielkich prześladowań za okazywanie postaw patriotycznych. Grupa działaczy społecznych ze Lwowa w 1911 r. przekonała władze Austrii, że warto szkolić młodych chłopców w zakresie wojskowości, aby jako rekruci w armii cesarskiej byli wzorami dla innych.

Władze zapoznawszy się z planem szkoleń pozwoliły na organizację paramilitarnych kursów strzelectwa sportowego, które będą prowadzić polscy oficerowie z rezerwy wojsk austriackich. Organizatorami kursów we Lwowie i Krakowie byli działacze tajnego Związku Walki Czynnej pod przewodnictwem Józefa Piłsudskiego, a ukrytym przed władzą celem tego szkolenia było przygotowanie kierowników do kolejnego powstania narodowego w zaborze rosyjskim, ale wtedy nikt nie wiedział kiedy i gdzie ono wybuchnie.

Edward Choma jako kleryk w Seminarium Duchownym z pewnością widział jak ulicami Lwowa maszerowały kompanie młodych strzelców, idące na ćwiczenia musztry albo na strzelnicę wojskową z której mogli bezpłatnie korzystać, kupując ślepe naboje po cenach ulgowych. Kiedy w lipcu 1914 r. wybuchła wojna Austrii z Rosją, kilkanaście tysięcy kursantów strzelectwa sportowego z całej Galicji zgromadziło się w Krakowie i powstała I Brygada Legionów Polskich pod komendą Józefa Piłsudskiego, która u boku wojsk austriackich walczyła z armią rosyjską i przyczyniła się do odzyskania niepodległości przez Polskę.

Po ukończeniu Seminarium Duchownego i studiów na wydziale teologicznym Uniwersytetu Lwowskiego, kleryk Edward Choma został wyświęcony na kapłana 4 sierpnia 1913 r. przez metropolitę Lwowa abp. Józefa Bilczewskiego, późniejszego polskiego Świętego Kościoła Katolickiego. Nie wiadomo kiedy i gdzie ks. Edward Choma odprawił Mszę św. prymicyjną po otrzymaniu święceń kapłańskich, ale można przypuszczać, że uroczystość bardzo ważna dla młodego księdza oraz jego rodziny, odbyła się w parafialnym kościele w Chorostkowie.

Spis treści

Szukaj w książce

Dane bibliograficzne

Tytuł
Rycerz Niepodległej. Ksiądz ppłk Edward Choma 1889–1940
Autor
Andrzej Krysiak (współpraca: Barbara Tarkowska, dr Łukasz Stefaniak, Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich)
Wydawca
Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich, Warszawa
Opracowanie
Andrzej Krysiak
Współpraca
Barbara Tarkowska, dr Łukasz Stefaniak, Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich
Na okładce
Zdjęcie ks. mjr. Edwarda Chomy ze zbiorów Andrzeja Krysiaka, współczesne opracowanie graficzne Wojskowy Instytut Wydawniczy
Miejsce i rok
Warszawa 2025
Wydanie
Wydanie II
Liczba stron
244
Format
16,5 × 23,5 cm, oprawa twarda
ISBN
978-83-967184-2-6
Język
polski
Wersja online
Pełny tekst w PDF, czytany w przeglądarce, bezpłatnie

Jak cytować

A. Krysiak, Rycerz Niepodległej. Ksiądz ppłk Edward Choma 1889–1940, Warszawa 2025, wydanie online: kapelanikatynscy.pl/mediateka/rycerz-niepodleglej/

Inne publikacje Stowarzyszenia

Wszystkie publikacje