Ksiądz Edward Choma

Kapłan archidiecezji lwowskiej, starszy kapelan służby stałej WP, podpułkownik (pośmiertnie).

Urodzony 26 grudnia 1889 roku w Złoczowie. Syn Michała i Anny z d. Kosek. W 1900 roku podjął naukę w gimnazjum w Złoczowie. 19 czerwca 1909 roku uzyskał świadectwo dojrzałości. Wstąpił do Metropolitalnego Seminarium Duchownego we Lwowie. Jednocześnie studiował na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu im. Cesarza Franciszka I we Lwowie. 4 sierpnia 1913 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa Józefa Bilczewskiego, metropolity lwowskiego obrządku łacińskiego. 1 września 1913 roku został wikariuszem i katechetą w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Bolechowie koło Stryja. Od stycznia do lipca 1915 roku pracował w szpitalu polowym armii austro-węgierskiej jako „freiwilliger Krankenpfleger” – wolontariusz pielęgniarski. Od 1 czerwca 1916 roku był wikariuszem w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jazłowcu. 1 lipca 1916 roku mianowano go administratorem ekspozytury jazłowieckiej parafii w Burakówce w powiecie zaleszczyckim.

Gdy latem 1916 roku teren parafii jazłowieckiej zajęły wojska rosyjskie zaangażował się w działalność społeczną. Zorganizował spółdzielnię spożywczą dla ludności polskiej wyzyskiwanej w niemiłosierny sposób przez handlarzy.

Gdy do Burakówki wróciły wojska austro-węgierskie kontynuował pracę duszpasterską w swojej parafii. 15 września 1917 roku otrzymał powołanie do armii austro-węgierskiej. 29 września 1917 roku został mianowany kuratem polowym na czas wojny. Służył w Superioracie Polowym w Przemyślu. Od 16 grudnia 1917 roku był kapelanem 105 Szpitala Polowego, w którym pełnił posługę kapłańską na froncie rosyjskim, a następnie włoskim. 2 września 1918 roku został kapelanem austro-węgierskiego 100 pułku piechoty, który wchodził w skład 12 Dywizji Piechoty walczącej na froncie włoskim w ramach XXIII Korpusu Armijnego. 3 listopada 1918 roku przybył do Lwowa. Zgłosił się do polskich oddziałów walczących o miasto. Został kapelanem III Odcinka Obrony Lwowa.

Był kapelanem w szpitalu dla rannych w Szkole im. Stanisława Konarskiego, a później w Zakładzie Świętej Teresy. Od 29 listopada 1918 roku był kapelanem 1 pułku strzelców lwowskich, zorganizowanego na bazie sił tworzących dotąd tzw. Odcinek III, który 8 kwietnia 1919 roku otrzymał nazwę 38 pułk piechoty Strzelców Lwowskich. 11 lipca 1919 roku został proboszczem 4 Dywizji Piechoty. W składzie tych formacji brał udział w walkach z Ukraińcami w Małopolsce Wschodniej. Od sierpnia 1919 roku uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej na froncie wołyńskim.

W kwietniu 1920 roku, jako kapelan 4 Dywizji, wziął udział w wyprawie kijowskiej. Od maja 1920 roku bronił Berezyny, a następnie uczestniczył w opóźniających walkach odwrotowych na osi marszu Nieśwież – Baranowicze – Słonim – Wołkowysk – Siedlce – Góra Kalwaria. We wrześniu 1920 roku jego dywizję przetransportowano do Galicji Wschodniej, gdzie w rejonie Żółkwi walczyła z I Armią Konną Siemiona Budionnego. W październiku 1920 roku dywizja obsadziła polsko-litewską linię demarkacyjną na Niemnie i Mordeczance. 16 listopada 1920 roku przeszedł z dywizją do pracy pokojowej do garnizonu we Włocławku.

We wniosku z 28 lutego 1921 roku o odznaczenie Krzyżem Walecznych, pułkownik Franciszek Zieliński, w zastępstwie dowódcy 4 Dywizji Piechoty napisał: Ks. Edward Choma, proboszcz 4 Dywizji Piechoty brał udział w walkach z Ukraińcami i bolszewikami od roku 1919 do ostatnich czasów. Nie zważając nigdy na grożące mu niebezpieczeństwo, udzielał pomocy duchownej rannym i chorym na polu walki, świecąc odwagą dodawał ducha żołnierzom czym przyczynił się wielce do zupełnego przeprowadzenia i urzeczywistnienia naszych zadań. Ks. Edward Choma odznaczył się najwięcej w Mińszczyźnie, podczas kiedy 4 Dywizja Piechoty spełniała zaszczytne zadanie, wyrzucając bolszewików z terenów na wschód od Mińska aż za Berezynę. Bardzo często wyjeżdżał wraz z Dowódcą dywizji na pierwsze linie piechoty, sam opatrywał rannych i zachęcał wszystkich do wytrwania na stanowisku i spełnienia swego obowiązku żołnierskiego dla Ojczyzny. Bardzo często znalazł się wśród trudnych okoliczności, z których zawsze dobrze i z honorem się wywiązywał, dając przy tym dobry przykład walczącym. 4 Dywizja dużo zawdzięcza ks. Chomie, który swoją sumiennością, obowiązkowością i gorliwością, potrafił żołnierzy zachęcić do walki z odwiecznym wrogiem i do wytrwania na stanowisku (Wojskowe Biuro Historyczne, sygn. KW 17/C 443).

Wniosek poparł dowódca 4 Armii, generał podporucznik Leonard Skierski. W Opinii Służbowej z sierpnia 1921 roku pułkownik Franciszek Zieliński, pełniący obowiązki dowódcy 4 Dywizji Piechoty, napisał: Ks. Choma w dywizji od powstania takowej, przeto jest żywą jej historią. W skutek przykładnego i nadzwyczaj ofiarnego wykonywania swych obowiązków jest wzorem dla personelu całej Dywizji (Wojskowe Biuro Historyczne, sygn. AP 2431). 20 października 1921 roku ks. Choma został kierownikiem Rejonu Duszpasterstwa Katolickiego w Skierniewicach. 16 grudnia 1921 roku został zatwierdzony w stopniu starszego kapelana (ze starszeństwem z dniem 1 czerwca 1919 roku).

We wniosku z 1923 roku o odznaczenie Orderem Odrodzenia Polski V klasy dowódca skierniewickiej 26 Dywizji Piechoty, pułkownik sztabu generalnego Rudolf Prich, tak uzasadniał swoją propozycję: Przysporzenie przewyższających oczekiwania korzyści przy wykonywaniu Jego obowiązków Duszpasterza Katolickiego Wojskowego, osiągnięte przez: 1) wyjątkowo gorliwą pracę w duchu polskim i obywatelskim, uwidaczniającą się szczególnie przez wpływ na żołnierzy narodowości Białoruskiej i Ruskiej; 2) dbałość o żołnierzy nie tylko pod względem religijnym, ale także co do zapewnienia pomyślnych warunków ich życia, będąc w tym kierunku z powodzeniem rozumnym orędownikiem szeregowego wobec jego przełożonych; 3) zapobiegnięcie ruinie kościoła garnizonowego, drogocennego ze względu na swe wewnętrzne malowidła artystyczne, drogą inicjatywnego wyjednania środków zaradczych i niezmordowaną pracą osobistą (Wojskowe Biuro Historyczne, sygn. OOP 1/118). Dziekan katolicki Okręgu Korpusu nr IV w Łodzi, ks. dziekan Antoni Burzyński, do wniosku dołączył opinię, w której czytamy: „Znając st. kapelana ks. Edwarda Chomę od kilku lat jako bardzo gorliwego kapłana patriotę, który całą duszą oddany jest sprawie żołnierza i Ojczyzny, przychylam się do wniosku Pana Pułkownika R. Pricha i zaznaczam, że na uzasadnienia wymienione we wniosku na odznaczenie ks. Chomy Orderem „Odrodzenia Polski” kl. V zgadzam się całkowicie i takowy popieram (Wojskowe Biuro Historyczne, sygn. OOP 1/118).

W maju 1926 roku został proboszczem skierniewickiej parafii wojskowej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, utworzonej w miejsce zlikwidowanego Rejonu Duszpasterstwa Katolickiego. Utrzymywał kontakty z rodzinną ziemią lwowską, 21 czerwca 1924 roku celebrował uroczyste nabożeństwo z okazji 50. rocznicy powstania Gimnazjum w Złoczowie. 1 lutego 1930 roku mianowano go proboszczem parafii wojskowej pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Słonimie. Jako introligator z zamiłowania, uzyskane w ten sposób dochody przeznaczał na wyposażenie kościoła garnizonowego pw. Świętego Andrzeja Apostoła, który uratował od zniszczenia, a następnie przebudował. W lipcu 1936 roku został proboszczem parafii wojskowej pw. Świętego Stanisława w Radomiu i kapelanem Garnizonu Radom.
We wniosku o odznaczenie Złotym Krzyżem Zasługi z 3 sierpnia 1938 roku, ks. Pułkownik Józef Tomiak, dziekan Okręgu Korpusu nr I w Warszawie napisał: Ks. Edward Choma jako ochotnik brał udział w wojnie przeciwbolszewickiej, przez cały czas na froncie. Za wykazaną brawurę odznaczony Krzyżem Walecznych. Po wojnie jako administrator parafii w Słonimie wykazuje nadzwyczajny zapał i energię przy przebudowie kościoła parafialnego, nie szczędząc pracy i trudu. Będąc z zamiłowania introligatorem, oprawia książki, a cały dochód tej pracy oddaje na wyposażenie kościoła wojskowego, osiągając własnym wysiłkiem całkowite urządzenie tegoż. Wybitnie zasługuje na Złoty Krzyż Zasługi (Wojskowe Biuro Historyczne, sygn. KZ 13–431).
Nie jest znany jego przydział we wrześniu 1939 roku. Po 17 września 1939 roku w nieznanych okolicznościach dostał się do niewoli sowieckiej. Osadzono go w punkcie zdawczo-odbiorczym NKWD w Szepietówce, skąd został odesłany do obozu specjalnego NKWD w Starobielsku.
Przed świętami Bożego Narodzenia został zabrany z obozu i odtąd ślad po nim zaginął. Mimo zabrania z obozu starobielskiego aż do 2 marca 1940 roku figurował na stanie obozu, co może świadczyć o tym, że był najprawdopodobniej przetrzymywany w którymś z lokali w mieście podległych komendzie łagru. 2 marca 1940 roku został wysłany ze Starobielska do Moskwy do dyspozycji I Wydziału Specjalnego Głównej Dyrekcji Bezpieczeństwa Państwowego NKWD ZSRR. 17 lub 27 marca 1940 roku został przewieziony z moskiewskiego więzienia na Butyrkach do obozu w Kozielsku. Po osadzeniu w tym obozie, razem z innymi przywiezionymi kapelanami mógł być więziony w jednej z wież monasteru w Kozielsku. 8 kwietnia 1940 roku, na podstawie wykazu NKWD sporządzonego w Moskwie, został przekazany do dyspozycji naczelnika Zarządu NKWD Obwodu Smoleńskiego. Jego nazwisko znajduje się na liście wywozowej nr 015/2 z kwietnia 1940 roku, pozycja 69 (sprawa nr 4911). 9 kwietnia 1940 roku został zamordowany przez funkcjonariuszy NKWD w Lesie Katyńskim lub w piwnicy więzienia wewnętrznego Obwodowego Zarządu NKWD w Smoleńsku. Ciało kapłana oprawcy wrzucili do dołu śmierci w Katyniu – obecnie Polski Cmentarz Wojenny w Katyniu. W czasie niemieckiej ekshumacji w Lesie Katyńskim w 1943 roku nie zidentyfikowano jego ciała.
Odznaczony był Krzyżem Walecznych, Medalem Niepodległości, Orderem Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi (1939 r. – za zasługi w służbie wojskowej), Medalem za Wojnę 1918–1921, Medalem Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości, Krzyżem Obrony Lwowa (nadanym przez Naczelnego Komendanta Obrony Lwowa pułkownika Czesława Mączyńskiego za dzielność i trudy poniesione w bojach o całość i niepodległość Rzeczypospolitej w czasie oblężenia Lwowa od 1 do 22 listopada 1918 r.), Odznaką „Orlęta” (nadaną 19 marca 1919 roku przez dowódcę Armii „Wschód” generała porucznika Tadeusza Rozwadowskiego za dzielność i wierną służbę ojczyźnie ku pamięci przebytych bojów w obronie Lwowa i Kresów Wschodnich w roku 1918–1919) oraz Brązowym Medalem za Długoletnią Służbę.
Decyzją numer 439/MON z dnia 5 października 2007 roku minister obrony narodowej Aleksander Szczygło awansował go pośmiertnie na stopień podpułkownika. Awans ogłoszono 9 listopada 2007 roku w trakcie uroczystości „Katyń Pamiętamy – Uczcijmy Pamięć Bohaterów”.
Jego nazwisko umieszczono na tablicy w Katedrze Polowej Wojska Polskiego upamiętniającej kapelanów wojskowych poległych i zamordowanych w latach 1939 -1956 pod okupacją sowiecką oraz na tablicy poświęconej pamięci ofiar zbrodni katyńskiej w kościele garnizonowym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Skierniewicach a także na tablicy w kościele pw. Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika w Sankt Petersburgu, na której umieszczono nazwiska 425 księży – ofiar sowieckiego reżimu. Tabliczki epitafijne z jego nazwiskiem znajdują się na ścianie Kaplicy Katyńskiej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie i na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu.
W ramach programu edukacyjnego „Katyń… ocalić od zapomnienia” posadzono Dąb Pamięci upamiętniający jego postać przy Urzędzie Gminy w Klimontowie w powiecie sandomierskim. 12 maja 2019 roku obok Kaplicy Ukrzyżowania na terenie Sanktuarium Matki Bożej Kalwaryjskiej i Znalezienia Krzyża Świętego w Kalwarii Pacławskiej posadzono 33 Dęby Pamięci, tworząc Aleję Dębów Pamięci Kapelanów Katyńskich. Przed jednym z nich znajduje się tabliczka imienna poświęcona ks. Edwardowi Chomie.

Tekst: Bogusław Szwedo, Wierni do końca. Kapelani wojskowi ofiary zbrodni katyńskiej, Warszawa 2020 r.