Ksiądz Czesław Wojtyniak

Kapłan archidiecezji poznańskiej, dziekan (pułkownik) służby stałej WP, wicekanclerz Polowej Kurii Biskupiej, generał brygady (pośmiertnie).

Urodzony 19 lipca 1891 roku w Puszczykowie pod Poznaniem. Syn Walentego, cieśli i Agnieszki z d. Motylak. Uczęszczał do Königliches Auguste-Victoria Gymnasium (Królewskie Gimnazjum Augusty Wiktorii) w Poznaniu. Od 1903 roku należał do gimnazjalnego koła nielegalnego samokształceniowego Towarzystwa Tomasza Zana, elitarnej organizacji uczniowskiej, której celem było przygotowanie młodzieży do walki orężnej o niepodległość Polski. Od 1907 roku kierował tym kołem.

W 1910 roku zdał maturę. Studiował w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu i Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Gnieźnie. Podczas studiów współpracował z gnieźnieńskim kołem Towarzystwa Tomasza Zana, przyczynił się do wydawania od 1911 roku czasopisma dla młodzieży „Brzask”. 19 grudnia 1914 roku w katedrze gnieźnieńskiej otrzymał święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa metropolity poznańskiego i gnieźnieńskiego Edwarda Likowskiego.

Ksiądz Czesław Wojtyniak

1 stycznia 1915 roku został mianowany wikariuszem w parafii pw. Świętego Wawrzyńca w Pniewach, a po kilku miesiącach w parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Kostrzynie Wielkopolskim.

W październiku 1915 roku został powołany do służby w armii niemieckiej. Był kapelanem 7 pułku grenadierów Króla Wilhelma I. Pod koniec 1918 roku, po klęsce Niemiec, wrócił do Wielkopolski. W styczniu 1919 roku został delegowany przez arcybiskupa poznańskiego Edmunda Dalbora do wojsk wielkopolskich. Objął duszpasterstwo w oddziałach powstańczych.

Spełniał posługę duchowną wśród powstańców w Kościanie i Górce Duchownej. Podczas przekształcania się tych oddziałów w Polskie Siły Zbrojne byłego zaboru pruskiego, arcybiskup Dalbor mianował go 29 stycznia 1919 roku jednym z trzech pierwszych kapelanów powstającej Armii Wielkopolskiej. Został kapelanem 1 pułku ułanów Wielkopolskich. Uczestniczył w walkach pułku pod Wronkami i Osiekiem.

Od marca 1919 roku wraz z pułkiem uczestniczył w walkach z Ukraińcami w Małopolsce Wschodniej. W październiku 1919 roku przybył wraz z pułkiem na front wojny polsko bolszewickiej w rejon Bobrujska. Starał się, by każdy oddział przynajmniej raz w miesiącu miał możliwość wysłuchania Mszy Świętej. Dlatego codziennie wyjeżdżał do jednostek zgrupowanych na odcinku frontu o długości około 80 kilometrów. Odprawiał nabożeństwa, spowiadał, prowadził też kursy pisania i czytania, przed walkami udzielał żołnierzom generalnej absolucji. W grudniu 1919 roku został proboszczem 14 Wielkopolskiej Dywizji Piechoty. W składzie dywizji uczestniczył w walkach odwrotowych, polskiej kontrofensywie w sierpniu 1920 roku i pościgu za rozbitymi wojskami bolszewickimi.

We wniosku z 20 kwietnia 1920 roku o odznaczenie Krzyżem Walecznych, dowódca 15 pułku ułanów Poznańskich, podpułkownik Władysław Anders napisał:

Jako kapelan 15 pułku ułanów Poznańskich towarzyszył ksiądz Czesław Wojtyniak we wszystkich akcjach, wypadach i rajdach kawaleryjskich na tyły nieprzyjaciela. Ksiądz Czesław Wojtyniak w akcji na tyły nieprzyjaciela podczas ofensywy na Mińsk Litewski w dniach 7, 8 i 9 sierpnia 1919 r. w czasie boju znajdował się w pierwszej linii, nie tylko spełniając swoje duchowe posługi, ale osobistym męstwem służąc wzorem i przykładem własnym (Wojskowe Biuro Historyczne, sygn. KW 135/W–2425).

Wniosek poparli: dowódca 14 Dywizji Piechoty, generał podporucznik Daniel Konarzewski i dowódca 4 Armii, generał podporucznik Leonard Skierski.

W drugim wniosku z 27 stycznia 1921 roku o odznaczenie Krzyżem Walecznych, dowódca 14 Dywizji Piechoty generał podporucznik Daniel Konarzewski napisał:

Ksiądz proboszcz Wojtyniak spełniając swe kapłańskie obowiązki z narażeniem własnego życia przebywał najczęściej na linii bojowej krzepiąc moralnie żołnierzy, czym w znacznej mierze przyczyniał się do wielu zwycięstw. Dnia 12 września 1920 r. podczas ofensywy pod Brześciem Litewskim silniejsze oddziały bolszewickie przedostały się na nasze tyły, rozdzielając naszą grupę w okolicach na wschód od Motykat. Ks. proboszcz Wojtyniak znajdując się przy północnej grupie, pragnąc przedostać się do grupy południowe dokąd wzywały go obowiązki, nie zwracając uwagi na wielkie niebezpieczeństwo przedarł się przez nieprzyjacielskie rejony, przywiózł jednocześnie cenne wiadomości, które posłużyły do dalszego rozwoju akcji. Dnia 19–20 września 1920 . pod Prużanami ksiądz Wojtyniak stale przebywał na linii ognia, składając dowody wielkiej odwagi osobistej (WBH, sygn. KW 135/W–2425).

Wniosek poparł dowódca 4 Armii, generał podporucznik Leonard Skierski.

Po zakończeniu wojny z jednostkami wielkopolskimi wrócił do Poznania. W 1921 roku wziął udział w ostatnim etapie III Powstania Śląskiego jako kapelan grupy pułkownika Pawła Chroboka. W 1921 roku został wicedziekanem Okręgu Korpusu nr VII w Poznaniu. Był również proboszczem Garnizonu Poznań i proboszczem kościoła garnizonowego pw. Świętego Józefa w Poznaniu. 16 grudnia 1921 roku został zatwierdzony w stopniu proboszcza (ze starszeństwem z dniem 1 czerwca 1919 roku). 18 sierpnia 1929 roku został mianowany kapelanem Brygady Korpusu Ochrony Pogranicza „Nowogródek”, stacjonującej w Nowogródku. 3 października 1930 roku mianowano go dziekanem Okręgu Korpusu nr IX w Brześciu nad Bugiem.

W 1934 roku został kierownikiem referatu w Polowej Kurii Biskupiej Wojska Polskiego i wiceoficjałem Sądu Biskupa Polowego Wojsk Polskich. 19 marca 1937 roku otrzymał awans na stopień dziekana (pułkownika). W 1938 roku został mianowany wicekanclerzem Polowej Kurii Biskupiej. Od 19 stycznia 1938 roku pełnił obowiązki kanclerza, ze względu na chorobę kanclerza, ks. Jana Maursbergera.

4 września 1939 roku nadzorował ewakuację Kurii Polowej na wschód. W okolicach Łucka odłączył się od Biskupa Polowego Wojsk Polskich Józefa Gawliny. Pozostał w polu z żołnierzami. 17 września 1939 roku dostał się do niewoli sowieckiej w okolicy Łucka. Umieszczono go w obozie przejściowym w Kozielszczynie w obwodzie połtawskim na Ukrainie, gdzie oficerów ulokowano w chlewach opróżnionych po wyginięciu na różycę świń.

Jego nazwisko umieszczono na liście jeńców wojennych i wyższych oficerów przebywających w tym obozie, sporządzonej 28 października 1939 roku. Odprawiał w tym obozie nabożeństwa. W notatniku znalezionym przy niezidentyfikowanym kapitanie, ekshumowanym przez Niemców w Lesie Katyńskim w 1943 roku, który pisał m.in. o pobycie w Kozielszczynie, znajdował się zapis: 1.X.39. Nabożeństwo (…) Wojtunik. Co świadczy o tym, że w dniu święta Wszystkich Świętych ks. Wojtyniak odprawił na terenie chlewni Mszę Świętą.

4 listopada 1940 roku osadzono go w obozie specjalnym NKWD w Kozielsku. Współwięzień z Kozielska, ksiądz Zdzisław Peszkowski, w swoich wspomnieniach napisał:

Jako młody podchorąży pamiętam, że starałem się opiekować starszymi, szczególnie księdzem pułkownikiem Czesławem Wojtyniakiem, który jak się okazało, był zastępcą biskupa polowego Józefa Gawliny. (…) Pamiętam, że kiedyś w stodole odprawiał nabożeństwo, dosłownie tak jak w katakumbach. Wygłosił wtedy krótkie kazanie, które postawiło nas na nogi. Był to króciutki komentarz do czytania z Ewangelii, jak Pan Jezus wskrzesił córkę Jaira mówiąc jej: „Dziewczynko wstań!” – „Talitha kumi”. Ksiądz pułkownik powiedział, że tą dziewczynką jest Polska. „Ona nie umarła, ale śpi”. Na zakończenie zaśpiewaliśmy Boże coś Polskę, a następnie spontanicznie jeden drugiego brał w ramiona i obejmowaliśmy się tak po bratersku, z wielkim wzruszeniem. Przez długie pierwsze dni niewoli, już po stronie sowieckiej, przed zapakowaniem nas w bydlęce wagony kolei szerokotorowej w kierunku Kozielska, słowa tego kapłana były dla nas największą pociechą. „Ona śpi”.

Inny współwięzień z Kozielska, ks. Franciszek Tyczkowski, we Wspomnieniach z pierwszej i drugiej wojny światowej w Polsce napisał:

Mieszkałem na sali oficerów sztabowych. Współlokatorami byli m.in. mjr Warchoł, ks. Płk Wojtyniak, ks. Aleksandrowicz. Kolejny współwięzień z Kozielska Stanisław Swianiewicz w książce „W cieniu Katynia” napisał: W Kozielsku mieliśmy szereg kapelanów wojskowych. Ponieważ wszyscy byli w mundurach, więc dopiero z biegiem czasu władze zorientowały się, że to nie byli regularni oficerowie. Spośród rzymskokatolickich kapelanów przypominam sobie ks. prałata Wojtyniaka (zastępca biskupa polowego), ks. Nowaka, ks. Ziółkowskiego, ks. Skorela. (…) W dzień wigilijny 1939 roku aresztowano i wywieziono wszystkich księży, zarówno rzymskokatolickich, jak prawosławnych i protestanckich.

W relacji z 20 kwietnia 1943 roku, profesor Wacław Komarnicki, minister sprawiedliwości w rządzie generała Władysława Sikorskiego, cudem ocalony jeniec obozu w Kozielsku pisał:

Było kilku księży, na czele z ks. prałatem Wojtyniakiem, zastępcą biskupa polowego, ks. profesor Nowak, ks. mjr Jan Ziółkowski, ks. prof. Kantak i ks. Skorel. Księża ci odprawiali msze św. w niektóre niedziele, spowiadali, byli b. czynni. Ulegali dużemu prześladowaniu ze strony władz sowieckich. 3 siedziało w areszcie (…) W wigilię Bożego Narodzenia 24 grudnia 1939 wywieziono grupę księży, wszystkich prócz znajdującego się w areszcie ks. Ziółkowskiego.

Jego nazwisko znajduje się na liczącej 41 osób „Liście jeńców wojennych przetrzymywanych w obozie kozielskim, którzy mają zostać wysłani do obozu ostaszkowskiego” z 16 grudnia 1939 roku. 23 grudnia 1939 roku, przed świętami Bożego Narodzenia, w 41-osobowej grupie więźniów, w tym dziewięciu kapelanów, został wywieziony z obozu. 29 grudnia 1939 roku przywieziono go do obozu NKWD w Ostaszkowie. 4 kwietnia 1940 roku, na podstawie wykazu NKWD sporządzonego w Moskwie, odesłano go do dyspozycji naczelnika Zarządu NKWD Obwodu Kalinińskiego. Jego nazwisko znajduje się na Liście Wywozowej NKWD z 1 kwietnia 1940 roku, pozycja 48. 5 lub 6 kwietnia 1940 roku został zamordowany przez funkcjonariuszy NKWD w budynku Obwodowego Zarządu NKWD w Kalininie (obecnie Twer). Ciało wrzucono do dołu śmierci w Miednoje – obecnie Polski Cmentarz Wojenny w Miednoje.

Był przewidziany przez Biskupa Polowego Wojsk Polskich Józefa Gawlinę na szefa duszpasterstwa Polskich Sił Zbrojnych formowanych w Rosji Sowieckiej w 1941 roku. Generał dywizji Władysław Anders dysponował dekretem biskupa Gawliny, mianującym go na to stanowisko.

Odznaczony dwukrotnie Krzyżem Walecznych, Medalem Niepodległości, Medalem za Wojnę 1918–1921, Medalem Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości, Brązowym Medalem za Długoletnią Służbę i papieskim Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice.

Awans pośmiertny i upamiętnienie

Postanowieniem numer 112–48–07 Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego z 5 października 2007 roku został pośmiertnie mianowany na stopień generała brygady. Awans ogłoszono 9 listopada 2007 roku w trakcie uroczystości „Katyń Pamiętamy – Uczcijmy Pamięć Bohaterów”.

Tablice pamiątkowe poświęcone jego postaci umieszczono na budynku w Puszczykowie, w którym mieszkał ks. Wojtyniak oraz w kościele OO. Dominikanów w Poznaniu. Tabliczka z jego nazwiskiem znajduje się na pomniku Polskiego Państwa Podziemnego w Poznaniu. Jego nazwisko umieszczono na tablicy w Katedrze Polowej Wojska Polskiego upamiętniającej kapelanów wojskowych poległych i zamordowanych w latach 1939–1956 pod okupacją sowiecką oraz na pomniku przy kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Kostrzynie. Tabliczki epitafijne z jego nazwiskiem znajdują się na ścianie Kaplicy Katyńskiej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie, na Polskim Cmentarzu Wojennym w Miednoje oraz na Katyńskiej Ścianie Pamięci w krakowskim kościele garnizonowym pw. Świętej Agnieszki.